Strona główna Nagrywanie i tworzenie kursu Jak zadbać o profesjonalny wizerunek w trakcie prowadzenia kursu?

Jak zadbać o profesjonalny wizerunek w trakcie prowadzenia kursu?

Autor: Redakcja Online Courses Space

Ludzie wciąż powtarzają porzekadło – jak Cię widzą, tak Cię piszą – i choć nie ocenia się książki po okładce, tak ludzi uważających się za profesjonalistów można, a nawet trzeba poddawać takim ocenom. Jako nadawcy, weryfikując nasze oczekiwania percepcyjne musimy być świadomi jak zbudować swój obraz w odbiorcach naszego przekazu.

O personal brandingu powstało już mnóstwo opracowań tematycznych. Dzisiaj skupimy się głównie na twórcach przekazu edukacyjnego w formie audiowizualnej choć warto podejść do tematu nieco bardziej holistycznie. 

Wizerunek własny

Definiując markę osobistą, miejmy wiedzę na temat tego, czym jest sama marka. Większość definicji określa ją jako obraz powstały w umysłach odbiorców na skutek doświadczeń powstałych w wyniku interakcją z tąże.  Słowo obraz nie pozostaje tu bez znaczenia, gdyż same te doświadczenia bazują głównie na narządzie wzroku, który scala resztę zmysłów w jedno konkretne wyobrażenie. Świat marketerów wie to już od bardzo dawna. Świadome instytucje mają całe księgi znaków i spreparowaną komunikację wizualną, by ta mogła jasno świadczyć o firmie. Jest to o tyle istotne, że w taki sposób jesteśmy w stanie budować pozytywne doświadczenia z naszymi interesariuszami oraz nie wprowadzać ich w błąd. Wizerunek, rzecz jasna można zmienić, ale o rebrandingu kiedy indziej.

Grupa docelowa to podstawa

Po pierwsze i najważniejsze, jako marka, nawet jako człowiek z krwi i kości, nigdy nie mówisz do wszystkich! Pamiętaj o tym, że nigdy wszystkich nie zadowolisz, a twój przekaz ma dotrzeć do tej grupy ludzi, która chce go usłyszeć – zatem myśl o nich, ale najpierw doprecyzuj kim oni w ogóle są! Pozatym bazując na ogólnikach można spłaszczyć swoją komunikację i nikogo nią nie zainteresować, a tego byśmy raczej nie chcieli.

Zadbaj o swój mentorski image!

Wygląd niby wcale taki nieważny, a jednak. Badania pokazują, że w ciągu kilku pierwszych sekund na podstawie samego wyglądu mamy już o kimś jakieś zdanie. Choć jest ono wynikiem zwykłych odczuć estetycznych względem jednostki to nadal jest on faktem, na który nic nie poradzimy. Oczywiście mowa o pierwszym wrażeniu.

Wygląd – nie musi być okładkowy

Nie każdy wygląda jak model z Vogue czy Glamour i nie przechadza się po Fashion Weekach na tzw cat walkach. Prawda jest jednak taka, że wcale nie ma takiej potrzeby. Zasada jest jedna, poprzez wygląd komunikujemy się z otoczeniem, czasem nawet bardziej niż słowem! Aby okazać szacunek naszym słuchaczom powinniśmy być schludni. Zasady higieny raczej są oczywiste dla wszystkich, więc nie będziemy ich tu przytaczać – tak nawet na wideo, a może zwłaszcza na nich, gdzie sam obraz jest płaski i mamy ograniczone pole wywierania wrażenia, a wszystko może się stać potencjalnym rozpraszaczem. Oczywiście postaci takie jak Einstein z wiecznie rozwichrzoną fryzurą działają nam na wyobraźnię, że tak prezentują się geniusze. Kto wie, może tak być. My jednak chcemy być profesjonalni, do Einsteina raczej wszystkim nam daleko. Pamiętajmy aby zachować podobny styl ubierania się, gdyż wpłynie to na lepsze kojarzenie naszej osoby. – O to ta pani od żakietów, co ładnie się uśmiecha – pomyśli kursant. Ale o uśmiechu będzie za chwilkę. 

Wyróżnij się z tłumu!

Wciąż pamiętam słowa Kryzysowej Narzeczonej, która tłumaczyła, że aby ludzie nas zapamiętali musimy się wyróżnić. Dość oczywiste, prawda? No niekoniecznie. W dzisiejszych czasach łatwo narazić się na śmieszność, postępując niezgodnie z trendami. Można jednak pójść za radą Moniki i znaleźć jedną cechę w wyglądzie, która nas wyróżnia i uwydatnić ją. Dla jednych będą to pięknie upięte włosy i korale na szyi, a dla innych czerwona apaszka zakładana na przemówieniach. Steve Jobs miał czarny golf, Paweł Tkaczyk koszulki związane z komiksami, a Ty możesz nosić fioletową marynarkę. Pełna dowolność.

Znajdź swoją kategorię!

Kolejna rada od pani Czaplickiej dotyczyła pozycjonowania. Oczywiście nie rozmawiamy tu o SEO, choć można by do tego nawiązać. Pokażmy swój wygląd, swoje nazwisko i swoją osobowość przy jakiejś kategorii. Wskazówka jest taka, że jeśli mamy dużą konkurencję w swojej kategorii to stwórzmy własną, jak poczyniła Pani Kryzysowa Narzeczona z firmy Wobuzz. Jak widać nie ma takiej innej, no może poza tą z utworu Lady Pank, a skoro o niej wspominam, znaczy, że dobrze wykonała swoją robotę, czas na Was!

Osobowość, mowa ciała, charyzma

Twój styl bycia i sposób traktowania innych mają niebagatelny wpływ na odczucia innych w stosunku do twojej osoby. Nigdy o tym nie zapominaj. Bądź sobą, bo najlepiej być sobą i to ludzie lubią najbardziej – autentyczność. Żeby być sobą należy jednak wiedzieć kim się tak naprawdę jest. Przeprowadź analizę swoich mocnych i słabych stron. Eksponuj dobre cechy, pracuj nad tymi, które chcesz zmienić. Nie wahaj się być odważnym i bądź charyzmatyczny, jeśli chcesz porwać swoich słuchaczy. Nie bój się zadawać im pytań, zaskakiwać, czy rozśmieszać. Nie zapominaj o mowie ciała. Nasza postawa, gesty i mimika sporo mówią o naszej personie. Ćwicz… przed lustrem, przed ludźmi, kamerą, czy zdjęciem ukochanej osoby. Dopracuj swoje przemówienia, aby zachować profesjonalizm, ale pamiętaj o autentyczności.

Content marketing?

Przemówienia w ramach warsztatów i kursów potraktuj jako content. Dbaj o niego. Odbiorcy treści lubią, gdy te są spersonalizowane pod nich i odpowiadają na ich potrzeby. Nie twórz treści pod siebie, zaspokój wiedzę i emocje swoich kursantów. Warto wypracować sobie scenariusz, ale nie można bać się improwizacji. Skrypt powinien być raczej podporą i wyznacznikiem nie zaś głównym przekazem. W komunikacji używaj odpowiedniego słownictwa, argumentacji i wnioskowania. Korzystaj z badań i dobrodziejstw raportów. Ludzie wbrew pozorom lubią twarde dane, jeśli te są ciekawie zapakowane!

Bajkopisarstwu stanowcze nie – umiejętne opowiadanie historii!

Wspominałem już postać Pawła Tkaczyka, który w branży uważany jest za idealnego storytellera. Głosi on pogląd, z którym nie można się nie zgodzić – ludzie lubią historie! Wplatanie ciekawych anegdot, umiejętne opowiadanie i szukanie punktów styczności między emitentem kursu, a jego słuchaczami jest istotne w celu budowania mocnych więzi. Więzi i pozytywne skojarzenia budują zaufanie i chęć powrotu do naszej osobistej prelekcji.

Czy pan mnie słucha?

Na koniec zostawiliśmy sobie temat aktywizacji naszych uczestników. Wszystko zależy od formy. Podczas streamingu można wchodzić w dyskusję, zadawać pytania czy prosić o wytłumaczenie omawianej kwestii celem weryfikacji rozumowania kursanta i czy nasze oczekiwania co do przyjętych przez nich informacji są zgodne z założeniami. Jeśli są to nagrania audio wideo to możemy zadać naszym studentom zadania domowe, które sprawdzimy i wyślemy im w odpowiedzi. Pozwala to poczuć im się częścią projektu, a Tobie da możliwość ewaluacji własnych umiejętności nauczania. Jednym słowem, sprawdzając innych, sprawdzasz też siebie!

Autor: Bartek Drążkiewicz

powiązane wpisy

Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych.
Dzięki nim możemy indywidualnie dostosować stronę do twoich potrzeb. Akceptuję Czytaj więcej...