Strona główna Narzędzia Veventy przenosi wydarzenia do sieci. Chcą zostać polskim jednorożcem

Veventy przenosi wydarzenia do sieci. Chcą zostać polskim jednorożcem

Autor: Redakcja Online Courses Space

Rynek najmu krótkoterminowego ma Airbnb, wydarzenia online będą miały Veventy. Polski startup to platforma, która jest odpowiedzią na zmieniające się trendy branży spotkań. W 2027 roku sektor wirtualnych wydarzeń będzie wart aż 400 miliardów dolarów. Veventy, jak żadne inne dostępne narzędzie, w jednym miejscu skupia wszystkie funkcje, które pozwalają twórcom eventów na organizację angażujących wydarzeń, a uczestnikom daje możliwość wspólnego przeżywania i dzielenia się emocjami, a co najważniejsze szeroki wachlarz eventów do wyboru.

Dostępność, równość, komunikacja bez ograniczeń – to filary, na których opiera się Veventy, polska platforma do organizacji spotkań i wydarzeń online.

Najważniejsza dla nas jest możliwość interakcji na żywo między twórcami wydarzeń i uczestnikami. Udostępniamy narzędzie, które w prosty i bezpieczny sposób pozwala organizować grupowe spotkania dowolnego rodzaju takie jak m.in.: konferencje, eventy firmowe, koncerty a nawet targi. W dobie restrykcji i obostrzeń chcemy też pomóc ludziom w walce z coraz większym odizolowaniem i samotnością jakie przyniosła pandemia, a także ograniczeniem odbywania się lub odwołaniem wydarzeń praktycznie w każdej możliwej dziedzinie jak edukacja, biznes, rozrywka i kultura — opisuje Michał Marciniak, pomysłodawca i założyciel platformy Veventy.

Transmisja wideo to już za mało. Veventy ma dużo więcej

Jak przekonują pomysłodawcy Veventy, dotychczas znane rozwiązania (Zoom, Teams, YouTube i Facebook Live) mają ograniczone funkcje i nie zaspokajają wszystkich potrzeb organizatorów czy uczestników wydarzeń. Istnieje szereg narzędzi z opcją transmisji wideo, ale jak zapewnia twórca Veventy – polska platforma integruje wszystkie funkcje, jakie lubimy w innych platformach w jedną, oraz dodaje od siebie jeszcze więcej.

– Brakuje miejsca w internecie, które byłoby jedną, wspólną przestrzenią dla wszystkich twórców i uczestników przeróżnych wydarzeń – w pełni interaktywną, pozwalającą na dialog i dwukierunkową komunikację w trakcie transmisji. Dziś spędzamy czas na Netflix czy YouTube, ale wierzę, że za chwilę będziemy mogli – zamiast wieczornego oglądania serialu – wziąć udział w inspirującym evencie z dowolnego miejsca i na dowolnym urządzeniu. To daje Veventy. To koniec biernych transmisji, oferujemy uczestnikom możliwość zabrania głosu i pojawienia się na wizji, nawiązania relacji z ludźmi o podobnych zainteresowaniach, przeżywania emocji wspólnie z przyjaciółmi, ale również wyboru kolejnego tematu dyskusji czy utworu artysty. Veventy pozwala też na organizację wydarzeń tylko dla zaproszonych osób, dlatego świetnie sprawdza się jako narzędzie do organizacji konferencji i spotkań wewnętrznych firm czy zespołów — komentuje Marciniak.

Veventy jest platformą opartą o model SaaS w środowisku cloud, więc użytkownicy nie muszą dokonywać aktualizacji, bo w przeglądarce zawsze wyświetla się najbardziej aktualna wersja. Dzięki temu na platformie Veventy dostępne są funkcje, których w jednym pakiecie nie ma nigdzie indziej. Oprócz już wspomnianych udogodnień, można też tworzyć wiele scen czy pokoi rozmów na jednym wydarzeniu, a także prowadzić streaming nie tylko za pomocą kamery w smartfonie lub komputerze, ale też z profesjonalnego sprzętu do streamingu wideo. Twórcy mogą zadbać o indywidualny branding wydarzenia i swojej strony organizatora, na której uczestnicy zapiszą się na kolejne eventy. Mają też dostęp do doskonale rozbudowanej analityki.

Veventy powstało również aby integrować i wspierać nawiązywanie relacji między wszystkimi osobami biorącymi udział w wydarzeniu – to dzięki szeregowi funkcji, m.in. strefie networkingu wideo, w której można wylosować osobę, z którą porozmawiamy przez kilka minut w przerwie, połączeniom wideo 1:1, bądź grupowym które możemy odbywać niezależnie od transmisji ze sceny głównej wydarzenia, oraz miejscu w którym w profilu uczestnika zapisują się profile osób z którymi byliśmy w kontakcie. Przewagą polskiej platformy jest też prostota. Wydarzenie można założyć i dostosować do naszych potrzeb w kilka minut, a cały proces jest intuicyjny.

Elitarność i egalitarność w jednym

W pierwszych tygodniach (start platformy nastąpi już we wrześniu), to Veventy będzie zapraszać twórców, którzy będą mogli tworzyć wydarzenia. Swoista elitarność nie będzie jednak dotyczyła uczestników wydarzeń. Z eventów będzie mógł korzystać każdy, wykorzystując darmową wejściówkę lub kupując bilet na wydarzenia płatne.

Na razie to twórcy będą promować swoje wydarzenia we własnych kanałach, natomiast po kilku miesiącach, gdy zgromadzimy bazę świetnych twórców, chcemy być czymś na wzór Airbnb dla eventów, gdzie uczestnicy będą mogli znaleźć wydarzenia zgodnie ze swoimi zainteresowaniami, korzystając z intuicyjnej wyszukiwarki. Veventy ma być miejscem otwartym dla każdego, kto chce zostać twórcą lub uczestnikiem. Kiedyś organizacja eventu, ale też udział w nim, wiązały się z wieloma barierami, które dziś pokonujemy. Veventy to przestrzeń dla eventów, w której organizuje się je szybciej, taniej i mając dostęp do większej widowni, a uczestnicy mają możliwość udziału w dowolnym wydarzeniu odbywającym się w Polsce lub na świecie bez konieczności wychodzenia z domu – podkreśla Michał Marciniak z Veventy.

Co ważne, korzystanie z platformy będzie bezpłatne dla uczestników, a twórcy wydarzeń będą mogli wybrać odpowiedni pakiet dla siebie, zaczynając od wyjątkowo rozbudowanego pakietu darmowego na start. Bardziej rozbudowane pakiety w modelu SaaS dla organizatora zaczynają się od 199 zł netto miesięcznie.

Pierwsze lekcje już za nami

Powstanie Veventy jest odpowiedzią na zmianę trendów. Jak przekonują twórcy platformy, piramida naszych potrzeb zmienia się. Kiedyś aby obejrzeć film wybieraliśmy się do kina, dziś wielu z nas coraz częściej korzysta z aplikacji streamingowych oglądając hity filmowe wygodnie z własnej kanapy.

– Digitalizacja świata eventów to kolejny krok rewolucji cyfrowej, która dzieje się na naszych oczach. Dziś, dzięki wielu aplikacjom, możemy zamówić jedzenie prawie z każdej restauracji. Aplikacje food delivery dają nam prawo wyboru czy zjemy w domu, czy wybierzemy się osobiście do ulubionej knajpki. Z eventami powinno być dokładnie tak samo. Oferta organizatorów wydarzeń powinna mieć opcję wyboru formy udziału. Jeśli mam ochotę, dotrę na dany event, jeśli jednak nie mogę lub nie chcę dojechać – mogę wziąć w nim udział zdalnie nie tracąc przywilejów. To czas, w którym każdy z nas powinien mieć prawo wyboru formy uczestnictwa w wydarzeniu i z Veventy jest to możliwe — podkreśla Michał Marciniak i dodaje: – Każdy organizator powinien rozumieć, że frekwencja na spotkaniach będzie dziś mniejsza z powodu obostrzeń, ale i zmieniających się trendów. Nie wiemy, kiedy mogą pojawić się ponowne ograniczenia, a ludzie mniej chętnie gromadzą się w dużych grupach. Nowe technologie pozwalają dziś uczestniczyć w spotkaniach bez większych strat, a nawet z zyskiem. Dlatego udział w eventach online, to oszczędność na dojazdach, lotach, hotelach a to pozwala nam zyskać cenny czas który przeznaczymy na sprawy zawodowe czy spędzimy go po prostu z rodziną i przyjaciółmi.

A co jeśli na koncert czy dużą konferencję może wejść tylko połowa widowni? Veventy zapewnia nawet pół miliona dodatkowych miejsc siedzących – i to w pierwszym rzędzie.

Byli w realu, są w sieci, chcą być hybrydą

Hybrydowość wydarzeń, czyli zapewnienie uczestnikom możliwości wyboru pomiędzy wydarzeniem w formie stacjonarnej lub online, wydaje się być koniecznością również w świetle najnowszych analiz ekspertów. Według Grand View Research, rynek wydarzeń wirtualnych rośnie w tempie 23% rocznie. W 2020 roku wart był on ok. 90 miliardów dolarów, a w 2027 roku będzie to już 400 miliardów dolarów. Nie jest to dziwne jeśli wiemy, że ok. 75% organizatorów w trakcie pandemii przeniosło swoje wydarzenia do sieci, ale aż 66% nadal będzie transmitować swoje eventy w internecie, nawet gdy obostrzenia będa już tylko niemiłym wspomnieniem.

Spotykamy się z obawą wyparcia autentyczności spotkań online — braku energii i emocji, które towarzyszą tradycyjnym spotkaniom. Trudno się z tym zgodzić, bo przecież przeszliśmy bardzo szybką lekcję cyfryzacji. Dziś spotkanie biznesowe w formule wideo jest czymś normalnym — szczególnie przy zebraniach służbowych, ale też prywatne spotkania tak odbywamy każdego dnia. Veventy nie powstało jednak po to, by przekonywać, że formuła online jest lepsza od wydarzeń tradycyjnych. Jesteśmy po to, żeby każde wydarzenie było dostępne dla tych, którzy nie chcą, lub nie mogą na nie dotrzeć fizycznie – podkreśla Marciniak.

Sam pomysł na Veventy wykiełkował bowiem z dwóch pasji założyciela. Pierwsza to świat eventów, co podkreśla fakt, że Michał Marciniak w ciągu ostatnich 17 lat zorganizował ich przeszło tysiąc w kilku swoich agencjach eventowych.

Druga moja pasja to IT, startupy i nowe technologie, więc wspólnie z moim wspaniałym zespołem łączymy te dwie miłości. Przecież pandemia i nam pokrzyżowała szyki, bo odwołała wiele wydarzeń, które mieliśmy organizować. Eventy online nigdy nie będą tym samym, co wydarzenia stacjonarne, ale nie muszą być czymś gorszym. Niech to uczestnicy zdecydują, w jakiej formie chcą pojawić się na wydarzeniu, które ich interesuje – mówi założyciel Veventy.

Artykuł prasowy od Veventy

powiązane wpisy

Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych.
Dzięki nim możemy indywidualnie dostosować stronę do twoich potrzeb. Akceptuję Czytaj więcej...